Drogi za miliony, a obok działki na sprzedaż. Kto korzysta z gminnych inwestycji?

Gmina Czerwonak wydaje miliony na budowę dróg. Tylko czy wszystkie inwestycje są równie potrzebne mieszkańcom? A może niektóre przy okazji podnoszą atrakcyjność prywatnych działek budowlanych?

W Annowie realizowana jest inwestycja obejmująca budowę drogi i ulicy Dożynkowej. Według oficjalnych informacji gminy koszt wynosi blisko 4,2 mln zł. Powstaną nie tylko drogi, ale również chodniki, odwodnienie, zatoka autobusowa i oświetlenie. To wszystko dzieje się w okolicy obszaru niezagospodarowanych jeszcze działek należących do prywatnych osób.

Podobna sytuacja miała miejsce między innymi w w przypadku ul. Łącznik w Czerwonaku. Nowo budowana droga przebiegała obok terenów przeznaczonych pod zabudowę, a działki x tych terenów są już oferowane na sprzedaż. Przykład? Działka o powierzchni 1225 m² za 499 tys. zł. W ogłoszeniu jako atut wskazano asfaltowy dojazd.

Oczywiście samo sąsiedztwo działek budowlanych nie oznacza, że inwestycja jest nieuzasadniona. Pojawia się jednak pytanie o priorytety.

Panie Wójcie Marcinie Wojtkowiaku, według jakich kryteriów wybierane są drogi do realizacji? Ilu mieszkańców faktycznie z nich korzysta? Czy analizowane są również korzyści, jakie publiczne inwestycje przynoszą właścicielom niezabudowanych gruntów?

Bo budowa dróg jest potrzebna. Ale mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy ich podatki wydawane są tam, gdzie potrzeby są największe.

Zobacz wpis wójta dotyczący inwestycji